piątek, 31 października 2014

WILKOŁACZKA

Hej :)

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam ostatni już makijaż halloweenowy, który wykonałam mojej siostrze :) 

Wilkołaczka - bo tak go nazwałam, jest propozycją mniej strzaszną, ale również wpisującą się w dzisiejszy klimat. Mam nadzieję, że Wam się podoba i być może kogoś zainspisruje.










Szary kolor pdkładowy, to pomieszanie szarego pigmentu z podkładem, nastomiast do uzyskania różnych odcieni szarości, brązu i czarnego użyłam zwykłych cieni do powiek. Na ustach kredka AMC 21 z INGLOTA, krew to Duraline z czerwoną pomadką. 

_______________________________________________

PS! Wiecie, że Halloween, zaraz po święcie Bożego Narodzenia, cieszy się ogromną popularnością?

Życzę Wam udanego wieczoru i pamiętajcie...

Trick or treat!

czwartek, 30 października 2014

OKO W ODCIENIACH NIEBIESKIEGO

Hej wszystkim :)

Po krótkiej przerwie wracam z obiecanym na facebooku makijażem oka.

1) brwi podkreśliłam farbką w kolorze ciemnego brązu i nakłożyłam jasny cień pod łuk brwiowy
2) na całą powiekę nałożyłam bazę pod cienie
3) załamanie powieki rozcieniowałam średnim brązem
4) na całą powiekę ruchomą nałożyłam jasny błękitny cień 
5) na dolną powiekę nałożyłam kolor niebiesko-fioletowy 
6) narysowałam czarną kreskę eyelinerem
7) wytuszowałam rzęsy






Taka propozycja makijażu będzie świetnie pasowała do niebieskiej i brązowej tęczówki oka :)


Lista użytych kosmetyków:

-farbka do brwi I TINT MY BROWS z Makeup Revolution 
-baza pod cienie MUA
-jasny cień INGLOT 351
-brązowy cień INGLOT 360
-jasny niebieski cień INGLOT 367
-niebiesko-fioletowy cień INGLOT 379
-tusz PumpUp Lovely
-Eyeliner w pisaku Catrice

Pozdrawiam i zapraszam do śledzenia mojej strony na facebooku:





sobota, 25 października 2014

Makijaż na HALLOWEEN - część II

Hej :)
Dzisiaj przedstawiam moją drugą propozycję makijażową na halloween.

Przerobiłam swój dzienny makijaż i na połowie twarzy powstało to:






Potrzebujecie:

Biała część - biały żelowy eyeliner wymieszany z dowolnym podkładem - u mnie kremowy eyeliner INGLOT 76
Czarne motywy - czarny żelowy eyeliner, czarna kredka, cień czarny z duralinem - u mnie czarny cień w kremie colour tattoo Maybelline
Kolorowy motyw wokół oka - eyeliner, cień, kredka - u mnie kremowy eyeliner INGLOT 82
Różowy i czarny cień - u mnie INGLOT 

Dodatkowo wg uznania różne ozdoby, ja dokleiłam sztuczne rzęsy z INGLOT nr 52F oraz cyrkonie wokół oka.

_____________________________________________________


Ale to nie wszystko, co chciałabym Wam dzisiaj pokazać :)


Przygotowałam szybki filmik, na którym widać każdy wykonany krok. 


Cały makijaż był spontaniczny i improwizowany, a filmik nagrywany bez profesjonalnego oświetlenia w nie najlepszej jakości, ale nie martwcie się, następne będą już w lepszym świetle, a to uważam za 'próbę generalną' ;))

Zapraszam:








czwartek, 23 października 2014

PUMPKIN MAKEUP - makijaż halloweenowy

Hej Wszystkim, 

tak jak zapowiadałam na moim facebooku:


wstawiam zdjęcia mojego pierwszego halloweenowego makijażu. Mimo, że z charakteryzacją miałam styczność, potrafię wykonać rany, cięcia czy krew, ale tego typu makijażu jeszcze nie robiłam :)

Postanowiłam zrobić coś innego niż popularne rozcięcia czy czaszkowe motywy.

Do uzyskania pomarańczowego koloru, do podkładu dosypałam odrobinę pokruszonego cienia (INGLOT 84), natomiast czarny na ustach i powiekach to połączenie czarnego cienia (INGLOT 63) z DURALINE. Wszystkie ciemne roztarcia są również wykonane cieniem 63.


___________________________________________________

A tu wersja black&white - kojarzy mi się z Jokerem :)



Dajcie znać jak Wam się podoba :)


wtorek, 21 października 2014

CIENIE INGLOT Z KOLEKCJI FALL IN LOVE

Witam Wszystkich bardzo serdecznie, 

Dziś chciałabym podzielić się z Wami moim pierwszym wrażeniem na temat cieni z nowej, jesiennej kolekcji INGLOT "Fall in love", która oprócz cieni, zawiera  pięć lakierów i pięć eyelinerów żelowych, wszystko utrzymane w podobnych tonacjach. 

Informacje od producenta:

Kolekcja Fall in Love łączy modne, metaliczne kolory cieni do powiek, konturówek w żelu i lakierów do paznokci. Nazwy odcieni inspirowane naturą i emocjami nadają wyrazistości i podkreślają wyjątkowy charakter kolekcji.

_______________________________________

Cienie w jesiennych kolorach, mają satynową, kremową konsystencje, nie są bardzo perłowe. Są dobrze napigmentowane. Idealnie sprawdzą się przy makijażu dziennym jak i okazjonalnym.
Wykonując makijaż, nic się nie osypywało, nie kruszyło. Dobrze nakładało się nie tylko pędzlem, ale i palcem rozprasowując je na powiece. Nałożone na bazę (eyeliner w kremie 93 INGLOT) wytrzymały długo na powiece.




Kolory mają się następująco:

Od lewej 159, 158, 157, 156, 160


Makijaż wykonany paletą:





(Są to jedynie pierwsze odczucia, więcej będę mogła napisać po dłuższym użytkowaniu)

Cena jednego wkładu to 13zł.


Pozdrawiam i życzę dobrej nocy!





poniedziałek, 20 października 2014

Delikatny makijaż w różowych i żółtych tonach

Hej Wszystkim :)

Przygotowałam dzisiaj krótki post z delikatnym makijażem na dzień.
Do wykonania użyłam pigmentów, które dostałam w prezencie. Można takie zamówić na allegro.
Nie są one doskonałej jakości, ale też nie znikają z powieki szybko. Myślę, że są dobrą alternatywą dla osób, które chcą poćwiczyć na pigmentach. Jak macie pytania co do nich - zapraszam, chętnie udzielę informacji.



_________________________________

Makijaż prezentuje się tak:






Lista użytych kosmetyków:

Podkład pharmaceris kryjący 01
Puder transparentny Kryolan TL11
Bronzer HD INGLOT 502
Róż KOBO 103 Rosy Brown
Rozświetlacz Makeup Revolution Peachy Light
Pomadka Golden Rose 07
Brwi I Tint My Brows Makeup Revolution
Tusz Collosal Maybelline
Eyeliner Catrice w pisaku
Łuk brwiowy INGLOT 351

Pigmenty:

Wewnętrzny kącik góra i dół 24
Ku środkowi 437
Zewnętrzny górny kącik 180
Roztarcie ku górze i załamanie 115
Żółty na dole 11
Ku zewnętrznej powiece 3

______________________________


Chciałabym jeszcze zwrócić Waszą uwagę na fryzurę, która wygląda naprawdę efektownie, a nie potrzebuje wielkich umiejętności do wykonania. 



Dobrej Nocy!

środa, 15 października 2014

Moje ulubione podkłady

Hej wszystkim :)

Dzisiaj postanowiłam zrobić małe zestawienie podkładów do twarzy z różnych półek cenowych.
Z kufra wybrałam cztery, które lubię najbardziej i używam najczęściej.

Zapraszam do czytania :)

Zaczniemy od najdroższego:

1) Estee Louder DW - cena w drogerii: około 175zł za 30ml

Mój jest w kolorze 1w1 17

Jest to pewniak, który nakładam tylko na większe wyjścia, kiedy makijaż musi wytrzymać w nienaruszonym stanie cały dzień lub noc. To długotrwały, silnie matujący podkład o średnim kryciu, które można stopniować dokładając cienką warstwę. Jest dość lejący i tępy w swojej konsystencji, jednak wystarczy mała kropla, żeby pokryć nim całą twarz. Koniecznie trzeba nałożyć pod niego nawilżający krem/bazę. Jest bardzo wydajny. Nie wysusza, nie powoduje wyprysków, nie zapycha. Daje ładny, naturalny wygląd, pięknie wtapa się w skórę. Beztłuszczowy. Wg producenta - bezzapachowy, jednak dla mnie zapach jest dość specyficzny. Minus za opakowanie, które nie posiada pompki i ciężko wydobyć resztkę kosmetyku oraz za to, że po nałożeniu czuję efekt ściągnięcia skóry.


2) Revlon Colorstay - cena w drogerii około 69zł za 30ml

Mój w kolorze 150 Buff.

Jest to kolejny podkład matujący, który używam częściej na co dzień, do pracy. Podoba mi się jego naturalne wykończenie i dość silne krycie. Konsystencja jest bardziej kremowa i zbita niż DW. Nie powoduje efektu maski, nie zapycha i nie wysusza. Wydajny. Wytrzymuje bez poprawek około 8h. Jest to produkt beztłuszczowy i bezzapachowy z SPF 15. Do wyboru spora gama kolorystyczna. Minus za opakowanie.


3) Pharmaceris - cena w aptece około 38zł za 30ml

Mój kolor to 01 ivory.

Jest to mój ulubiony podkład na co dzień! Kremowy, dość mocno kryjący, absolutnie nie wysusza i nie zapycha skóry. Daje bardzo naturalny efekt. Skóra wygląda zdrowo i promiennie. Ja posiadam wersję kryjącą. Beztłuszczowy, bez parabenów i zapachu. Posiada SPF 20. Nie jest długotrwały, u mnie wytrzymuje bez poprawek około 4-5h, ale przy mojej wrażliwej skórze spisuje się idealnie! Polecam wszystkim paniom z wrażliwą/suchą skórą. Plus za pompkę, która wydobywa kosmetyk do ostatniej kropli.


4) Pierre Rene Skin Balance - cena w drogerii około 24zł za 30ml

Mój w numerze 20.

Podkład ten kupiłam z ciekawości po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji na jego temat w internecie. Bardzo podobny do Revlona, można powiedzieć, że jest jego zamiennikiem. Dobre krycie, nie zapycha i nie wysusza. Nie jest natomiast tak trwały jak Revlon, u mnie wytrzymuje około 4-5h bez poprawek. Plus za opakowanie. Wg producenta jest to kosmetyk bez zapachu, jednak mi zapach przypomina zapach orzechów.


Zestawienie kolorów:




Jak zauważyłyście/liście, wszystkie moje podkłady są najjaśniejsze ze swojej palety kolorów. Wynika to z tego, że się nie opalam i moja skóra jest naturalnie jasna.

Jakie są Wasze ulubione podkłady? Dajcie znać :)

Pozdrawiam

piątek, 10 października 2014

Kolorowy makijaż oka cieniami INGLOT

Hej :)

Dzisiaj mam dla Was kolorowy makijaż oka.
Pomimo jesieni za oknem, bardzo lubię używać wiosennych i letnich kolorów.

Całość została wykonana paletą INGLOT.

Zapraszam do czytania i oglądania :)

______________________________________



1) Na całą powiekę ruchomą nałożyłam fioletowy cień omijając wewnętrzny kącik
2) Załamanie powieki rozblendowałam pomarańczowym cieniem, wyciągnęłam go ku brwi
3) Wewnętrzny kącik zaznaczyłam żółtym cieniem
4) Na dolną zewnętrzną powiekę nałożyłam granatowy cień
5) Dolną środkową część zaznaczyłam jasnym niebieskim
6) W zewnętrznej części dolnej powieki nałożyłam turkus i połączyłam z żółtym w wewnętrznym kąciku
7) Na lini wodnej narysowałam białą kreskę, na to nałożyłam kolejno cienie, które nakładałam na dolną powiekę
8) Pod łuk brwiowy nałożyłam jasny, cielisty cień
9) Na górnej powiece narysowałam czarną linię eyelinerem, podkręciłam rzęsy zalotką i wytuszowałam rzęsy


Lista użytych kosmetyków:

-krem ziaja matujący, nawilżający +25
-podkład Estee Lauder 1w1
-korektor w pędzelku Sephra 01 clair light
-puder kryolan transparentny TL11
-paleta do konturowania Sleek light
-błyszczyk Makeup Revolution Rasberry 
-baza pod cienie MUA
-biała kredka NYX Jumbo Milk
-eyeliner w pisaku Catrice
-tusz Pump Up lovely
-brwi I tint my brows medium z Makeup Revolution

Cienie INGLOT:
-fioletowy 439
-żółty474
-pomarańczowy 84
-granatowy 484
-niebieski 117
-turkus 504
-cielisty 353









wtorek, 7 października 2014

Jesienny makijaż oka pigmentami i cieniami INGLOT


Hej Wszystkim :)


Dziś przedstawię krok po kroku wykonanie jesiennego makijażu oka. Bordowe i złote pigmenty świetnie podkreślą zieloną tęczówkę. Uważam, że jest to bardzo łatwe w wykonaniu. Trzeba jednak posiadać odpowiednie produkty :)



Zaczynamy:


1) Twarz i oko przygotowujemy do makijażu, nakładamy podkład i korektor w celu ujednolicenia koloru.

2) Na całą powiekę ruchomą nakładamy eyeliner w żelu jako bazę.

3) Zewnętrzny kącik zaznaczamy czarnym cieniem.

4) Na powiekę ruchomą nakładamy żel do brokatu, następnie wklepujemy  na środek powieki pigment syntetycznym pędzlem.

5) Wklepujemy tym samym pędzlem pigment na resztę powieki oraz zaznaczamy dolną powiekę ciemno-brązowym, perłowym cieniem w wewnętrznym kąciku, a zawnętrzny tym samym ciemnym cieniem, co górną.

6) Rysujemy kreskę czarnym eyelinerem, na linię wodną, nakładamy białą lub cielistą kredkę. Tu również dodałam odrobinę fioletu na dolną powiekę oraz trochę różu w wewnętrznym kąciku oka, tuszujemy rzęsy.


Użyte kosmetyki: 

-podkład Estee Lauder 1W1
-korektor pod oczy INGLOT 91
-eyeliner w żelu 93 INGLOT
-czarny cień 63 INGLOT
-żel do brokatu Kryolan
-pigment 82, 86 INGLOT
-cień 327, 446 INGLOT
-biała kredka Jumbo Nyx
-LIQUID eyeliner Catrice
-tusz Pump Up Lovely



PS! Zdjęcia krok po kroku robiłam każde w innym świetle i innym ustawieniu w celu sprawdzenia, kiedy efekt będzie najlepszy. Żadne z nich nie jest poddane przeróbce photoshop. Moim zdaniem, najładniej wychodzi nr 2, co myślicie? Dajcie znać proszę :)

Pozdrawiam



niedziela, 5 października 2014

Perfumy INGLOT

Witam wszystkich bardzo serdecznie :)

Czy słyszałyście/słyszeliście o perfumach w kremie od INGLOT?
_____________________________________________________

Jakiś czas temu INGLOT wprowadził do sprzedaży nowy produkt - perfumy w kremie.
Do tej pory z takim produktem mogłam spotkać się jedynie w sklepach z naturalnymi kosmetykami, stacjonarnie i internetowo. Nie był to dla mnie produkt bardzo znany. Słysząc o czymś, co nazywano perfumami w kremie, na myśl przychodziły mi różne oleje zapachowe lub używane w krajach arabskich zapachy o mocno korzennych aromatach. Wyobrażałam sobie te tłuste plamy w miejscach smarowania.

Nic mylnego!

INGLOT wypuścił perfumy w kremie w pięciu różnych zapachach w wersji freedom system. Każdy z nich możemy dowolnie mieszać ze sobą, tworząc zupełnie nowe wersje zapachowe. 



Ja mam trzy z nich. Green Fruits, Purple Musk i Bright Amber. 





Nuty zapachowe:

Purple Musk: bergamotka, bluszcz, szałwia, róża, cynamon, jaśmin, piżmo
Green Fruits: mleczko kokosowe, śliwka, kwiat lotosu, lilia, orchidea, wanilia
Bright Amber: cytrusy, bergamotka, mandarynka, frezja, jaśmin, wanilia, akordy drzewne








Niestety po użyciu zwykłych perfum, moja skóra staje się czerwona. Żeby tego uniknąć, spryskiwałam ubrania, nie ciało. Do ciała używałam jedynie naturalnych hydrolatów oraz, o dziwo, nie uczulających mnie perfum z Tesori d`oriente, ale o tym innym razem. Te z INGLOT mogę smarować w miejsca pulsacyjne bez obawy o zaczerwienienia. Nie uczulają, pachną ładnie i są świetną alternatywą do torebki. Nie zawierają parabenów i alkoholu. Dwa pierwsze zapachy są moim zdaniem bardziej na lato. Purple Musk w moim odczuciu są bardziej kwiatowe, a Green Fruits owocowe. Bright Amber natomiast to świetny zapach na jesień, mocno przebija przez nie nuta jaśminowa. Używam ich często podczas malowania klientek na nadgarstki, zawsze zwracają uwagę na ładny zapach :) Niestety moim zdaniem utrzymują się na skórze zbyt krótko w porównaniu do innych perfum, więc muszę smarować często, co za tym idzie - szybko się zużywają. Ich cena to 21zł wkład + 12zł czarna/14zł biała kasetka. Myślę, że jeden wkład codziennego używania, nie wystarczy nawet na miesiąc. Biorąc pod uwagę cenę perfum z wyższej półki, ich trwałość i wydajność - te przy nich wypadają słabiej.

Podsumowując:

+możliwość komponowania własnych zestawów
+możliwość tworzenia nowych nut zapachowych
+łatwa dostępność
+łatwa aplikacja
+nie zawierają alkoholu i parabenów
+nie uczulają
+świetne do torebki
+nie zostawiają tłustych plam

-małe opakowanie
-nie są bardzo trwałe


Miałyście te perfumy? Jak się sprawdzają u Was? Dajcie znać :)

Pozdrawiam

_________________________________________________

AKTUALIZACJA:

Dzięki mojej koleżance, która podpowiedziała mi ten sposób, mam nowe, ciekawe zastosowanie dla ww perfum. Mianowicie, jeśli lubicie pięknie pachnące włosy, można wmasować małą ilość swojego ulubionego zapachu w ich końcówki. Pięknie pachną cały dzień, kremowa konsystencja nie przetłuszcza włosów, i sporo osób zwraca uwagę na ładny zapach. Świetny sposób przy kontakcie z klientkami - na pewno zwrócą uwagę na świeży zapach :)

Spróbujcie - sprawdzają się do tego idealnie!


sobota, 4 października 2014

ZAKUP KONTROLWANY

Hej wszystkim :)

Wspomniałam już dziś na facebooku, że dotarła do mnie paczka od Mintishop. 
Zamówiłam cztery produkty, dwa z ciekawości i dwa z potrzeby :)

Przesyłka jak zwykle ekspresowa, czekałam  półtora dnia. Rzeczy pięknie zapakowane w stylu Minti :)



Z ciekawości zamówiłam jedną ze znanych już wszystkim palet Makeup Revolution, wybrałam ICONIC 2 - ta paleta odcieni najbardziej przypadła mi do gustu, oraz popularne folie o silnym, błyszczącym wykończeniu.

Paletka prezentuje się tak, jak poniżej. Jest to mix matowych i perłowych cieni. Jej cena - 20zł. Więcej na jej temat będę mogła napisać po przetestowaniu, jednak pigmentacja okazuję się być całkiem ok.




Folie są w komplecie ze specjalnym płynem, który powinien służyć jako baza dodająca trwałości i blasku, jednak po wypróbowaniu wiem, że bez płynu też jest świetnie! Dodatkowo mamy tackę, na której powinniśmy ten produkt rozrabiać. Wykorzystam ją do mieszania innych cieni z duraline.

Moja folia w odcieniu PURE PLATINUM





Z potrzeby zamówiłam dwa pędzle Maestro, do różu i eyelinera. W swoim kufrze mam sporo pędzli, jednak tych do różu nigdy za wiele, używam je również do bronzera i czasem do gruntowania podkładu czy korektora, natomiast o skośnym przeczytałam wiele dobrego. Większość pędzli do eyelinerów, dostępnych stacjonarnie, są albo zbyt grube, albo włośnie szybko wypada. Idealnym rozwiązaniem dla mnie, było kupienie cieniutkich pędzelków w sklepie plastycznym za szaloną sumę - 3zł/szt. Do kresek były idealne, jednak postanowiłam zamówić też ten z Maestro i okazał się naprawdę idealnie cienki :)







A tu szybki, dzienny makijaż oka wykonany paletką :)



Dajcie znać, czy macie któreś z tych rzeczy,jak się u Was sprawdza i czy jesteście ciekawi recenzji któregoś z produktów.

Dobrego wieczora!



czwartek, 2 października 2014

CZERWONO-CZARNY makijaż artystyczny

Witam Was serdecznie :)

Dzisiaj totalna improwizacja. 
Postanowiłam pobawić się kosmetykami.
Całość w kolorze czerwono-czarnym. 
W zamyśle miałam wampirzy makijaż, jednak efekt końcowy jest bardziej łagodny.
_____________________________________________________
Do wykonania użyłam:

Twarz:
podkład - Pierre Rene Skin Balance nr 21
korektor - Catrice Camouflage
puder - Kryolan Transparent Powder TL11
bronzer - paleta Sleek light

Usta i brwi:
czarny cień INGLOT 63 + Duraline
czerwony cień INGLOT sprint 90 + Duraline

Rzęsy - INGLOT 29F

Czarny eyeliner Catrice





Jak Wam się podoba? Dajcie znać :)