wtorek, 27 stycznia 2015

Pędzle za 12zł

Hej :)

Jakiś czas temu, pokazywałam na moim facebooku, dwa zestawy pędzli kupione na ebay za (UWAGA!!!) 12zł już z przesyłką. Zachęcona opiniami vlogerek postanowiłam kupić i przetestować. Nawet gdyby okazały się słabe, 12zł to nie majątek :)



Oba zestawy zamówiłam w połowie listopada, czekałam na nie 2 tygodnie. Są to te same pędzle  różniące się tylko kolorami skuwkek i trzonków. W skład zestawu czarnego wchodzi 5 pędzli, różowy natomiast ma tylko 4. Płaski, mały skunks, kuleczkowy z ostrym końcem, kuleczkowy do rozcierania, ścięty-skośny z zaokrąglonym końcem i taki sam ostro zakończony - ten tylko w czarnym zestawie. Jeden zestaw używam do produktów suchych np. cienie i brązer, a drugi do mokrych np. cieni w kremie i korektora. 



Po ponad miesiącu używania zauważyłam, że: 

-zarówno z produktami suchymi jak i mokrymi, pędzle ładnie współpracują
-pędzel kulkowy ładnie rozciera cienie w kremie i suche
-dobrze nakłada się nimi korektor pod oczami, nie zostawiają smug
-małym skunksem dobrze konturuje się małe partie twarzy np. nos
-pędzelek kuleczkowy ostro zakończony jest idealny do rozświetlania wewnętrznego kącika oka; jego przeznaczeniem powinno być rozcieranie/przyciemnianie zewnętrznego kącika oka, jednak tu się nie sprawdza, jest za twardy, za mocno zbity, najmniej przydatny 
-skośne pędzle świetnie nakładają cienie na całą powiekę jak i blendują. Używam również pod łuk brwiowy do wyrównywania kolorytu
-moim zdaniem nie zabierają dużo produktu jeśli chodzi o produkty płynne, natmiast zjadają więcej produktyów suchych
-zarówno po mokrych jak i suchych produktach dobrze się je czyści, używam szamponu oraz płynu do czyszczenia pędzli z INGLOT
-póki co włosie nie wychodzi, skuwki się nie rozklejają, mimo wielokrotnego czyszczenia
-w jednym różowym pędzlu odprysnął kawałek farby





Wniosek:

Uważam, że są to dobre pędzle za małe pieniądze. Będą świetne do nauki makijażu. Warto je mieć w kuferku. Miło zaskoczona tymi zestawami, zamówiłam zestaw do twarzy, który czeka na swoją recenzję. Póki co, użyłam kilka razy, mogę zdradzić, że równiez pierwsze wrażenie - pozytywne :)



Dziękuję za uwagę i zapraszam na mój instagram, gdzie jestem codziennie: starliteyes_blog.

wtorek, 20 stycznia 2015

15 za 15

Hej wszystkim, 

zrobiłam dla Was zestawienie godnych uwagi 15. produktów do makijażu do 15zł. Są to rzeczy, których używam na sobie i klientkach, które lubię, wiem, że są trwałe/dobre i polecam. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do czytania :)

1) Matowe pomadki z Golden Rose.

Mam ich około 10szt. Są dobrze napigmentwane, matowe, ale nie takie "tępe" w formule, bardziej satynowe. Dobrze się rozprowadza na ustach. Nie podkreślają suchych skórek. Długo się utrzymują. Cena ok 12zł.

                                     
  
2) Konturówki do ust i powiek również z Golden Rose.

Świetny produkt w niskiej cenie. Dobra pigmentacja. Nie łamią się. Łatwo się je temperuje. Twardość dla mnie idealna - nie za miękkie i nie za twarde. Te do powiek - utrzymują się długo na powiece, świetne jako baza. Biała utrzymuje się długo na lini wodnej. Do ust są matowe ale nie suche. Świetnie zarówno do obrysowywania konturu jak i do wypełniania całych ust. Cena śmieszna bo ok 4zł w sklepie internetowym. Dałabym za nie o wiele więcej :)



3) Matowe pomadki w kremie z Manhattan.

 Recenzja tu: http://starlit-eyes.blogspot.com/2015/01/manhattan-soft-mat-lipcream.html



4) Pigmenty. 

Nie potrafiłam wybrać ulubionych, wszystkie są dobre zarówno solo jak i z bazą, więc postanowiłam zebrać reprezentantów firm razem. Kobo ok. 10zł, My Secret ok. 8zł, Makeup Revolution 5zł.



5) Cień do brwi z Golden Rose. 

Dobry produkt do brwi. Kolor jak dla mnie idealny. Nie za chłodny i nie za ciepły. Łącze go z duraline aby uzyskać płynną, wodoodporną konsystencję. Bardzo duża gama kolorystyczna.W zestawie skośny pędzelek. Cena ok 15zł.



6) Kamuflaż z Catrice. 

Jak widać u mnie już na wykończeniu, drugie opakowanie czeka na swoją kolej. Bardzo dobry drogeryjny korektor kryjący. Kremowa, matowa konsystencja świetnie radzi sobie z zakryciem wszelkich niedoskonałości skóry i przebarwień. Nie przesusza. U mnie nie sprawdza się pod oczy. Cena ok 13zł w drogerii Natura.



7) Tusz do rzęs Pump Up z Lovely. 

U mnie tusz musi: Wydłużać rzęsy, nie sklejać i nie osypywać się. Ten daje mi to wszystko, więc czego chcieć więcej, a kosztuje jedynie 8zł w drogerii Rossmann :)




8) Cienie freedom system z INGLOT.

Dobre jakościowo cienie z Inglot w trzech formułach - matowe, matowe z drobinką oraz perłowe. Duży wybór kolorów oraz możliwość wyboru kaset w dowolnym rozmiarze i  uzupełnienie jej wg uznania to niezaprzeczalnie duży plus. Mam w swoim kufrze baaardzo dużo kaset, kolorów nie zlicze i wszystkie uwielbiam. Wszystkie cienie nakładam zawsze na bazę, cień w kremie lub kredkę. Cena 10/13zł.



9) Rozświetlacz z Makeup Revolution.

Zakochałam się w nim od pierwszego użycia. Jest to bardzo dobry rozświetlacz o delikatnym, brzoskwiniowym odcieniu. Świetnie się go aplikuje, zawsze używam pędzla z naturalnego włosia. Pierwsza warstwa daje bardzo delikatny efekt, można stopniować warstwy. Cena 15zł w drogerii internetowej Mintishop.



10) Trio z Lovely.

Kupiony od niechcenia na Rossmannowskiej promocji 1+1. Pomyślałam, po co mi, pewnie kiepski za taką cenę, ale przetestuję, co mi tam. Jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że to bardzo dobry produkt! Bronzer jest w ciepłej tonacji, satynowy. Daje piękny efekt na skórze, jak po powrocie z wakacji. Trudno z nim przesadzić, jest bardzo delikatny, bez pomarańczowej tonacji. Puder matujący nakładam na strefę "T" i gruntuję nim korektor pod oczami - trzyma się cały dzień. Rozświetlacz o różowym zabarwieniu świetny na kości policzkowe i jako delikatny róż. Cały produkt godny uwagi. Na pewno kupię kolejne opakowanie. Cena ok 15zł.



11) Rzęsy.

Bardzo naturalnie wyglądające rzęsy na cieniutkim, elastycznym pasku, kupione na ebay za UWAGA!! 12zł!



12) Suchy szampon z Batise.

Nie wyobrażam sobie, żeby nie mieć go w kosmetyczce. Przydaje się w naprawdę ekstremalnych sytuacjach ;) odświeża włosy w sekunde, nadaje im miękkość oraz utrwalenie do tego pięknie pachnie. Cena ok 15zł.



13) Chusteczki oczyszczające Alterra.

Nawilżające chusteczki oczyszczające z wyciągiem z aloesu. Nie podrażniają skóry ani oczu. Dobrze oczyszczają. Świetne na wyjazdy. Cena za 25szt to 4zł w drogerii Rossmann.



14) Żel pod oczy z Flos-lek.

Produkt do powiek i pod oczy ze świetlikiem i rumiankiem. Przynosi ukojenie po ciężkim dniu. Stosuję na noc i rano pod makijaż. Chłód przynosi ulgę i  niweluje uczucie ciężkości powiek. Świetny po demakijażu oczu. Cena ok 7zł w drogerii Rossmann.



15) Żel do brokatu z Kryolan.

Moje odkrycie 2014roku! Aktualnie nie wyobrażam sobię życia bez niego :D Dzięki niemu zrobiłam krok do przodu w makijażu :D Wszelkie ozdoby, brokaty na powiece to pikuś. Wszystko przykleja idealnie, trzyma się cały dzień bez osypywania. Serdecznie polecam. Cena śmieszna - 13zł w hurtowni kosmetycznej.



Na tym koniec mojej listy polecanych produktów do 15 zł, mam nadzieję, że coś Was zainteresuje. Dajcie znać, czy coś już macie w kosmetyczkach, a może macie jakieś inne produkty do 15zł, które polecacie?

Pozdrawiam

niedziela, 18 stycznia 2015

Manhattan SOFT MAT LIPCREAM

Hej wszystkim :)

Wspominałam już kiedyś, że jestem wielką fanką matowego wykończenia ust. Nie lubię produktów klejących, które znikają szybko lub tworzą wokół brzydką obwódkę, pozostawiając środek ust bez koloru. Po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji w internecie i zachęcającej cenie - kupiłam, polubiłam i postanowiłam się z Wami podzielić moją opinią na temat produktu-matowych, kremowych pomadek w płynie od Manhattan. W swojej toaletce mam trzy odcienie, ale na pewno dokupię resztę. Jeśli jesteście zainteresowani/zainteresowane, zapraszam do czytania.
_____________________________________________________

Opis z internetu - Soft Mate Lipcream - matowa pomadka w kremie o intensywnych kolorach, zapewniająca trwałe, matowe wykończenie makijażu ust. Pojemność 6,5ml. 


Moje odcienie od góry: 56K, 31S, 95M


31S - delikatny odcień brzoskwini


95M - piękny "nudziak"


56K - najbardziej intensywny z moich trzech kolorów, piękny, chłodny róż, ale nie rzucający się w oczy, również dobry na dzień jak i wieczór


Nałożone cienką warstwą:



- Pierwsze, zaraz po otwarciu, co pomyślałam - ładny zapach, przypominający zapach budyniu lub mlecznych cukierków. 


-Pomadki, nałożone cienką warstwą przykrywają bez problemu kolor moich ust - czyli dobra pigmentacja. Warstwy można dokładać.

-Są bardzo lekkie - mam wrażenie, że nakładam na usta delikatny mus, który zastyga.


- Mają matowo-satynowe wykończenie.


-Ładnie się je rozprowadza na ustach. Przed rozpoczęciem makijażu nakładam balsam do ust, przez co usta są nawilżone, a matowe produkty nie podkreślają suchych skórek.


-Spory wybór kolorów (allegro)


-Wydajność!! Mają klasyczne opakowanie i aplikator błyszczyka. Pojemność również myślę, że odbiegająca od normy - 6,5ml, ale są bardzo wydajne!


-Trwałość! Naprawdę wytrzymują na ustach bardzo długo. Zauważyłam, że podczas jedzenia, kolor może delikatnie zejść, ale pigment "wżarty" w usta zostaje, przez co nie tworzą się plamy. Znika ładnie i równomiernie.


-Nie odbija się - nałożona na usta, zostaje na swoim miejscu, nie przemieszcza się.


-Kolory w opakowaniu wyglądają na bardziej intensywne niż na ustach.

-No i cena - kosztowały 3,80zł na allegro. Żałuję, że nie wzięłam wszystkich kolorów. 



Niestety pomadki są wycofane ze sprzedaży, możemy je dostać na allegro. Za taką cenę naprawdę nie można ich nie kupić. Jeżeli zależy Wam na długotrwałej pomadce o matowym wykończeniu, która nie daje efektu ciężkości na ustach - serdecznie polecam. 





Dajcie znać, czy macie którąś z nich. Ja je uwielbiam <3

niedziela, 11 stycznia 2015

Chrzest - sesja fotograficzna

            Witam serdecznie po długiej przerwie.

Z powodów osobistych, musiałam chwilowo zaprzestać pisania, ale wracam i mam już przygotowanych kilka postów oraz konkurs - bądźcie czujni :)

___________________________________________________

Ostatnio miałam przyjemność robić reportaż z chrzcin oraz sesję zdjęciową małej Weroniki. Taki dzień pracy zaczyna się u klienta w domu, wykonuje tam zdjęcia  podczas przygotowań do uroczystości. Następnie  udajemy się do kościoła. Później wedle uznania klienta, wykonuję zdjęcia w domu/lokalu - gdzie rodzina świętuje. Zdjęcia w studio są wykonywane w inny dzień - tak, żeby maluch był wypoczęty i żeby pozowanie do zdjęć nie sprawiało mu nieprzyjemności. Całość nagrywam na płytę i dołączam kilka wywołanych zdjęć w papierowym albumie w formacie 21x15. Poniżej efekty mojej pracy z samego studia. Dajcie znać, czy Wam się podoba i co sądzicie o zdjęciach.