środa, 24 września 2014

Usta łatwo dostępne

"Usta łatwo dostępne" -  czyli o pomadkach i błyszczykach słów kilka. Zapraszam :)

_______________________________________________________________

Może zacznę od tego, że oczy i usta, to najbardziej przyciągające wzrok części twarzy. Starannie pomalowane usta, oprócz zadbanych dłoni i włosów, są pewnego rodzaju wizytówką kobiety. Podobno, kolor, jaki nosimy na ustach, może świadczyć o naszym nastroju.

Mówi się, że kobiety odważne, pełne temperamentu, "charakterne" noszą czerwienie i intensywne róże. Tajemnicze - brązy. Natomiast pastele, delikatne róże i beże - kobiety romantyczne.

 Z doświadczenia wiem, że przy wyborze pomadki, sugeruję się głównie ich trwałością i kolorem. Mając gorszy dzień, wybieram właśnie mój ulubiony odcień. Sprawi to, że będę czuła się pewniejsza siebie. Głównie są to od ciemnych fuksji po jasne tzw. "baby pink". Przy kupnie produktów do ust, kieruję się głównie ich napigmentowaniem i wykończeniem. Najbardziej lubię matowe, jednak te z delikatnym połyskiem, ale o formule tzw."żelowej" też chętnie kupuję i używam.

Często dostaję pytania odnośnie trwałych i dobrze kryjących produktów do ust, na każdą kieszeń. Postanowiłam opisać te ulubione przeze mnie. Zapraszam do lektury. 

_______________________________________________________________________________



-Matowe pomadki z Golden Rose

-Mimo matowego wykończenia, usta nie są przesuszone
-Dobrze utrzymują się na ustach
-Dostępność
-Wybór kolorów
-Cena (8-14zł)
-Moim zdaniem, mimo matowego wykończenia, są nawilżające
Dobrze się je rozprowadza
-Nie podkreślają suchych skórek





-Pomadki freedom system INGLOT

-Dobrze napigmentowane
-Wybór kolorów 
-Dostępność 
-Cena (10zł okrągła, 13 zł kwadratowa, wersja matowa 16zł)
-Dość dobrze utrzymują się na ustach
-Minusem jest ich nierównomierne schodzenie z ust. Tworzy się przy tym brzydka obramówka, a środek ust zostaje bez pigmentu.

-Duży plys, jak w przypadku każdej palety freedom, za możliwość utworzenia własnej palety barw


-Wiem, że nie mają wielu zwoleników, jednak mi odpowiadają i są to najczęściej używane przeze mnie pomadki, jeżeli nie mam ochoty na matowy efekt. 




-Pomadki Slim Gel INGLOT

-Formuła podobna do tych wyżej, jednak jest to wersja "do torebki"
-W tym przypadku schodzą z ust lepiej niż poprzednie
-Poprzez hydrożelową formułę, pigment w nich zawarty, zostaje na ustach nawet po zejściu wierzchniej warstwy
-Cena 29zł



-Błyszczyk (właściwie pomadka w płynie) Paese
-Świetna alternatywa dla osób, które nie lubią zwykłych pomadek
-Dobra pigmentacja
-Intensywność koloru
-Cena około 23zł
-Silne krycie jak w przypadku pomadki
-Łatwość nakładania
-Nie wysusza
-Minusem dla mnie jest klejenie się ust, bardzo tego nie lubię




-Moja ulubiona farbka do ust ze Sleek'a
-Świetne krycie
-Absolutnie nie wysusza
-Opakowanie wystarczy mi chyba do końca życia jest taka wydajna
- Wystarczy jedna kropelka by pokryć całe usta
-Satynowy efekt
-Możliwość tworzenia własnych odcieni poprzez mieszanie kolorów
-Dostępna w sklepach internetowych i allegro
-Cena około 24zł
-Nie schodzi z ust nawet prz jedzeniu
-Mój nr 1





 -Coś dla fanek łatwej aplikacji, błyszczyk o matowym wykończeniu, Essence

-Cena 10zł
-Lekka konsystencja
-Nie wysusza, mam wrażenie, że nawilża
-Nie jest zbyt trwały
-Przeszkadza mi intensywny, pudrowy, ciasteczkowy  zapach, ale dla fanek łakoci, będzie ok




To tyle dzisiaj. Jeżeli jesteście ciekawi dokładnej recenzji poszczególnych produktów, piszcze tu lub na facebooku facebooku https://www.facebook.com/pages/Starlit-eyes/964531506906872

Zachęcam również posiadaczy Instagrama do obserwowania i podawania nazw swoich profilów w komentarzach.

Pozdrawiam, życzę miłej nocy, 

Klaudia



4 komentarze:

  1. Dziękuję bardzo, niedługo porównanie matowych pomadek Inglot i GS. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy post, muszę w końcu zaopatrzyć się w jakąś pomadkę Golden Rose :)
    Farbki ze Sleeka też od dawna chodzą mi po głowie, ale mam tyle pomadek, które muszą najpierw zostać zużyte, że na razie się wstrzymuję z zakupem farbki ;) Głównie ze względu na jej krótki termin przydatności :)

    Trzymam kciuki za rozwój bloga i będę z przyjemnością obserwować Twoje poczynania :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło mi :) Farbki lubię ponieważ są nie tylko świetne solo, ale również jako baza pod inne pomadki/błyszczyki. Świetnie przedłużają ich trwałość.

    Dziękuję bardzo, mam nadzieję, że wszystko pójdzie w dobrym kierunku :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że wyraziłeś swoją opinię.
Dziękuję za miłe komentarze i konstruktywną krytykę.
Na wszelkie pytania odpowiem niebawem.

Pozdrawiam