niedziela, 5 października 2014

Perfumy INGLOT

Witam wszystkich bardzo serdecznie :)

Czy słyszałyście/słyszeliście o perfumach w kremie od INGLOT?
_____________________________________________________

Jakiś czas temu INGLOT wprowadził do sprzedaży nowy produkt - perfumy w kremie.
Do tej pory z takim produktem mogłam spotkać się jedynie w sklepach z naturalnymi kosmetykami, stacjonarnie i internetowo. Nie był to dla mnie produkt bardzo znany. Słysząc o czymś, co nazywano perfumami w kremie, na myśl przychodziły mi różne oleje zapachowe lub używane w krajach arabskich zapachy o mocno korzennych aromatach. Wyobrażałam sobie te tłuste plamy w miejscach smarowania.

Nic mylnego!

INGLOT wypuścił perfumy w kremie w pięciu różnych zapachach w wersji freedom system. Każdy z nich możemy dowolnie mieszać ze sobą, tworząc zupełnie nowe wersje zapachowe. 



Ja mam trzy z nich. Green Fruits, Purple Musk i Bright Amber. 





Nuty zapachowe:

Purple Musk: bergamotka, bluszcz, szałwia, róża, cynamon, jaśmin, piżmo
Green Fruits: mleczko kokosowe, śliwka, kwiat lotosu, lilia, orchidea, wanilia
Bright Amber: cytrusy, bergamotka, mandarynka, frezja, jaśmin, wanilia, akordy drzewne








Niestety po użyciu zwykłych perfum, moja skóra staje się czerwona. Żeby tego uniknąć, spryskiwałam ubrania, nie ciało. Do ciała używałam jedynie naturalnych hydrolatów oraz, o dziwo, nie uczulających mnie perfum z Tesori d`oriente, ale o tym innym razem. Te z INGLOT mogę smarować w miejsca pulsacyjne bez obawy o zaczerwienienia. Nie uczulają, pachną ładnie i są świetną alternatywą do torebki. Nie zawierają parabenów i alkoholu. Dwa pierwsze zapachy są moim zdaniem bardziej na lato. Purple Musk w moim odczuciu są bardziej kwiatowe, a Green Fruits owocowe. Bright Amber natomiast to świetny zapach na jesień, mocno przebija przez nie nuta jaśminowa. Używam ich często podczas malowania klientek na nadgarstki, zawsze zwracają uwagę na ładny zapach :) Niestety moim zdaniem utrzymują się na skórze zbyt krótko w porównaniu do innych perfum, więc muszę smarować często, co za tym idzie - szybko się zużywają. Ich cena to 21zł wkład + 12zł czarna/14zł biała kasetka. Myślę, że jeden wkład codziennego używania, nie wystarczy nawet na miesiąc. Biorąc pod uwagę cenę perfum z wyższej półki, ich trwałość i wydajność - te przy nich wypadają słabiej.

Podsumowując:

+możliwość komponowania własnych zestawów
+możliwość tworzenia nowych nut zapachowych
+łatwa dostępność
+łatwa aplikacja
+nie zawierają alkoholu i parabenów
+nie uczulają
+świetne do torebki
+nie zostawiają tłustych plam

-małe opakowanie
-nie są bardzo trwałe


Miałyście te perfumy? Jak się sprawdzają u Was? Dajcie znać :)

Pozdrawiam

_________________________________________________

AKTUALIZACJA:

Dzięki mojej koleżance, która podpowiedziała mi ten sposób, mam nowe, ciekawe zastosowanie dla ww perfum. Mianowicie, jeśli lubicie pięknie pachnące włosy, można wmasować małą ilość swojego ulubionego zapachu w ich końcówki. Pięknie pachną cały dzień, kremowa konsystencja nie przetłuszcza włosów, i sporo osób zwraca uwagę na ładny zapach. Świetny sposób przy kontakcie z klientkami - na pewno zwrócą uwagę na świeży zapach :)

Spróbujcie - sprawdzają się do tego idealnie!


2 komentarze:

  1. czaje się cały czas na nie i mam jeszcze mieszane uczucia co do zakupu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że to dobry zakup, tym bardziej, że zapachy są piekne, a opakowanie mieści się w torebce :)

      Usuń

Bardzo mi miło, że wyraziłeś swoją opinię.
Dziękuję za miłe komentarze i konstruktywną krytykę.
Na wszelkie pytania odpowiem niebawem.

Pozdrawiam